niedziela, 9 czerwca 2013

New York, New York!







Tytuł: Sunset Park
Autor: Paul Auster
Wyd.: Znak
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 296







Nowy Jork - jest w nim coś intrygującego, coś, co przyciąga, fascynuje i ciekawi. Tamtejsze ulice tętnią życiem, rażą bogactwem barw i mnogością kultur. Trudno ubrać to miasto w ramy, trudno sklasyfikować je w jedną koherentną całość, trudno też przedstawić tylko jedno z jego oblicz, kiedy ogół składa się na mieszaninę tak wielu światów, poglądów, tradycji i zwyczajów. 

Historia Paula Austera nie jest jednak opowieścią o mieście. Autor niespiesznie, po kolei przedstawia nam swoich bohaterów, nowojorczyków, z całą gamą trosk, problemów, niedoskonałości i radości, które noszą w oblepionych miastowym kurzem i codziennością ciałach. To właśnie na nich skupia się cała uwaga, a ich ekscentryczność, oryginalność, wszelkie wady i zalety tworzą obrazy różnych twarzy Nowego Jorku - miasta, które nigdy nie śpi, które wszystko widzi i które pochłonie każdą duszę i zatopi ją w swym zgiełku.

Głównym bohaterem jest Miles, który nie potrafi nigdzie zagrzać miejsca, obijając się o ściany przeróżnych miast, o serca i umysły różnych ludzi, rezygnując całkowicie z kontaktu z najbliższymi i żyjąc jak ktoś, kto zagubił gdzieś swoją tożsamość, własne ja.Wszystko zmienia się w bardzo typowy sposób - ten niespełna trzydziestoletni mężczyzna poznaje kobietę. Dziewczynę właściwie, bo wybranka jego serca nie skończyła jeszcze 18 lat, co komplikuje nieco fakt stworzenia z nią oficjalnego i zgodnego z prawem związku. Miles podejmuje gorzką, choć niezwykle rozsądną decyzję. Postanawia wyjechać i, za namową dawnego przyjaciela, do czasu aż Pilar nie osiągnie pełnoletności, zamieszkać wraz z nim i gromadą interesujących indywiduów. 

Opowieść snuta jest z perspektywy każdej z tych jednostek z osobna. Powoli poznajemy historię Milesa, jego rodziców, nowo poznanych i nie do końca standardowych współlokatorów. Portrety psychologiczne budowane przez Austera sprawiają, że czujemy się niemal tak, jak byśmy śledzili życie sąsiadów z pobliskiej kamienicy, brali pod lupę ich uczucia, nawiedzające ich demony i lęki, wdzierając się przez dziurkę od klucza w ich prywatność.

Miałam nadzieję, że wraz z przeczytaniem tej książki, zapoznam się głębiej z charakterem Nowego Jorku, poczuję jego buchające różnorodnością wnętrze i wciągnę w nozdrza zapach tamtejszej niezwykłości. Otrzymałam jednak coś zupełnie odmiennego. Autor nie skupił się na mieście, wolał zgłębić ducha jego mieszkańców. Czy wyszło to jego książce na dobre? Myślę, że mimo wszystko tak. Myślę również, że to nie ostatnia pozycja jego autorstwa, po którą sięgnę. Auster jest bowiem równie intrygujący, co miasto, w którym umieszcza fabułę swych powieści i ciężko się od niego nie uzależnić.

5/6

11 komentarzy:

  1. Ja trochę nie na temat, bo widzę, że właśnie czytasz Foera i już niecierpliwie przebieram nogami w oczekiwaniu na recenzję. Ogromnie podobał mi się film, do książki dopiero się przymierzam i jestem ciekawa, czy warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, a książkę po prostu muszę przeczytać, więc czekamy na Twoją recenzję!

      Uwielbiam tę piosenkę "New York, New York":)

      Usuń
    2. Dołączę się do komentarzy Ann RK i Beatriz - bardzo jestem ciekawa książki, bo film bardzo mi się podobał :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Marzy mi się wyjazd do Nowego Jorku, ale na chwilę obecną to niemożliwe, niemniej jednak po książkę chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowy Jork magnetyzuje, a do prozy Austera od dawna chcę zajrzeć i zawsze co innego wpada w łapki. Genialna jest okładka tej książki:)

    kultur-alnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja, widzę, że trzeba koniecznie przeczytać:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna recenzja i wysoka ocena zachęciły mnie do przeczytania tej książki:) Mam nadzieję, że znajdę ją w bibliotece:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka mi bardzo przypadła do gustu. Kupiłam również Trylogię, ale na razie stoi na półce i cierpliwie czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Poznawanie Nowego Jorku poprzez sylwetki jego mieszkańców? Świetny pomysł. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam aż kolezanka przeczyta swój egzemplarz, zeby mogła mi go pożyczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za poświęcony mi czas :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...