piątek, 26 października 2012

Chimery Trelkovsky'ego







Tytuł: Chimeryczny lokator
Autor: Roland Topor
Wyd.: Replika
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 198  







Roman Polański wiedział co robi, biorąc pod lupę dzieło Rolanda Topora i tworząc z niego serię szokujących, bulwersujących i przerażających obrazów, aby w końcowej fazie zlepić je w całość i podać nam na tacy film – niezrównoważony, szalony i absurdalny, niczym sam bohater powieści, i niczym nieuczesane twory wyobraźni jej autora. „Chimeryczny lokator” to książka odchodząca od wszelkich schematów, broniąca się przed nimi rękami i nogami. Częstuje nas groteską, słuszną porcją czarnego humoru i lekką dawką paranoi, która zdaje się udzielać co wrażliwszemu czytelnikowi w kontaktach z innymi mieszkańcami jego budynku. Autor porywa nas niemal do wnętrza umysłu osoby obłąkanej, sadza na ławce i mówi "obserwujcie". A my się poddajemy i z sercem w przełyku śledzimy rozwój wydarzeń.

Kiedy Trelkovsky wprowadzał się do nowej kamienicy, opłacił czynsz, wspiął się na swoje piętro i zamknął za sobą drzwi, nie spodziewał się nawet, że właśnie wydał na siebie wyrok. Od tej pory zmienić się miało całe jego życie. Codzienność ustąpić miała miejsca pełnej obłędu ucieczce przed domniemanie złą wolą sąsiadów. Nasz bohater popada w coraz to głębszą schizofrenię. Jego przeszłość topi się za nim, niczym śnieg wystawiony na działanie promieni słonecznych, a on sam zatraca granicę między własną tożsamością, a ramami, w które boleśnie wcisnąć chcą go żądni krwi sąsiedzi. Jest jeszcze mężczyzną, czy już kobietą? Pija kawę, czy czekoladę? Jakie papierosy pali? W jego głowie tłoczą się liczne pytania pozbawione jasnej odpowiedzi, a wszystko to wpycha go brutalnie w ramiona nieuniknionej psychozy.

Topor nie owija w bawełnę, nie zaserwuje nam dzieła, o którym zapomnimy wraz z przewróceniem ostatniej strony. Być może, zgłębiając tę powieść, uśmiechniemy się kilka razy pod naporem humoru autora, być może zanurzymy się w efektownym strumieniu jego myśli. Nie pozostawia jednak żadnych wątpliwości fakt, że przekaz tej książki godny jest poddania bardziej wnikliwej analizie, pozycja ta stanowi bowiem niezwykle przemyślane studium zniewolenia ludzkiego umysłu. A gdy wyjdziemy z domu i spojrzymy w oczy naszym sąsiadom, wzdrygniemy się na samo wspomnienie straszliwej wizji autora.

5,5/6

24 komentarze:

  1. Coś czuje, że może mi się spodobać. Dobrze, że trafiłam na recenzję bo widząc taką okropną okładkę raczej bym nie sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę stwierdzić, że ta okropna okładka jednak z całym dziełem całkiem nieźle współgra :)

      Usuń
  2. Widziałam wysokie i niskie noty przyznawane tej książce, dlatego chyba muszę sama się przekonać, czy przypadnie mi do gustu. Mam nadzieje, że będzie okazja to sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze się przyznam, że okładka mnie zniechęca i to bardzo, ale dobrze, że chociaż jej treść jest interesująca. Może nie będę jakoś usilnie szukać tej książki, ale jak spotkam, to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Topor to kwintesencja groteski i takie też właśnie są okładki jego książek. Mnie tam nie zniechęciły, a wręcz odwrotnie :)

      Usuń
  4. Matko, jak ja nie lubię tej okładki :) Odpycha, ale za to środek przyciąga. I co teraz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przymknąć oko na okładkę i skupić się na wnętrzu :)

      Usuń
  5. Zdecydowanie nie lubię schematycznych książek, więc na pewno rozważe "Chimerycznego lokatora" jako lekturę dla siebie:) No i lubię, cenię Polańskiego. Pozdrawiam ciepło;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi jak coś, co może zafascynować od pierwszych stron.
    Za to okładka... Hmm... Z pewnością nie pozostanie nie zauważona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zniewolenie ludzkiego umysłu, to brzmi bardzo zachęcająco. Zapiszę sobie tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kontrowersyjne, ale niebanalne, czyli literatura dla bardziej wymagajacych czytelnikow. Chetnie zmierzylbym sie z nia :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale już czuję, że muszę ją przeczytać :D dopisuję do listy!

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie się wydaje, że okładka pasuje do psychodelicznej treści.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Przynajmniej Ty podzielasz moje zdanie :)

      Usuń
  11. I bez lektury tej książki czasem obawiam się niektórych sąsiadów, ale chyba warto "wejść w skórę" głównego bohatera. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo zainteresowałaś mnie tą książką (jak zwykle, Twoje recenzje zawsze pobudzają mnie do poszukiwań) :) Jestem ciekawa wizji autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :). A z wizją Topora rzeczywiście warto się zapoznać. Jestem ciekawa innych jego książek.

      Usuń
  13. Wyborna recenzja, zapamiętam książkę i sięgnę - gdy będę miała nastrój na bardzo wymagającą powieść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Rzeczywiście "Chimeryczny lokator" nie jest książką niewymagającą i lekką, więc na przyjemny wieczór z kakaem w dłoni może się nie nadawać :)

      Usuń
  14. Lubię tego typu schizowe książki, dlatego koniecznie muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Film Polańskiego był rewelacyjny! Żałuję, że ciągle odkładam na bok przeczytanie tej książki, w końcu zbyt obszerna nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  16. Już jakiś czas temu przeczytałam pierwszą recenzję na temat "Chimerycznego lokatora", która skutecznie zachęciła mnie do przeczytania książki, dlatego z niecierpliwością czekałam na Twoją recenzję, by przekonać się, czy i według Ciebie będzie to pozycja warta przeczytania. Teraz już nie mam wątpliwości, że koniecznie muszę poznać twórczość Rolanda Topora :) Muszę także obejrzeć film Polańskiego.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiła mnie ta książka, zapiszę się sobie tytuł i mam nadzieję, że uda mi się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym sprawdzić, jakie wrażenie zrobi na mnie ta książka, oby jak najszybciej! ;-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za poświęcony mi czas :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...