Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalendarium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalendarium. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 stycznia 2014

Kalendarium # 01/2014


Subiektywny przegląd zapowiedzi filmowych, czyli najciekawiej zapowiadające się produkcje początku nowego roku:



3 stycznia

Jak można pominąć ten film w styczniowych wypadach do kina? To byłoby po prostu niewyobrażalne. Nowe dzieła jednego z moich ulubionych reżyserów, Martina Scorsese do dla mnie każdorazowo obowiązkowa wyprawa przed wielki ekran. Podobnie było i z "Wilkiem z Wall Street" (The Woolf of Wall Street), którego udało mi się zobaczyć wczoraj wieczorem. Świetna kreacja Leonardo di Caprio to tylko jedna z wielu ogromnych zalet tego filmu. Nie będę się jednak na jego temat rozpisywać, bo o swoich wrażeniach po seansie opowiem wam w osobnym poście.

Film otrzymał póki co nominacje do nagród BAFTA, Złote Globy, Złoty Laur, Critics' Choice i wielu innych. Wróżę mu również co najmniej kilka nominacji do Oscara.





Niezwykle kontrowersyjny film Larsa von Triera, który bulwersował już na rok przed oficjalną premierą, podzielony został na dwie części. Premiera pierwszej miała miejsce w zeszłym tygodniu, druga wejdzie do kin ostatniego dnia miesiąca. Ciekawi mnie trochę podział "Nimfomanki" (Nymphomaniac) na dwa epizody i szczerze powiedziawszy zniechęca mnie to trochę do wybrania się do kina, bo wiem, że jeżeli zobaczę część pierwsza, wypadałoby iść i na drugą. Jest to w każdym razie opowieść tytułowej nimfomanki, która zwierza się przypadkowo napotkanemu człowiekowi, rzecz więc być może całkiem ciekawa, a samego Larsa von Triera bardzo lubię, więc i tym dziełem niewątpliwie mnie kusi.










17 stycznia

Nie ukrywam, że styczeń jest dla mnie bogaty w naprawdę świetnie zapowiadające się produkcje, i co najważniejsze produkcje moich ulubionych reżyserów. Nie inaczej jest i z filmem "Pod mocnym aniołem" Wojtka Smarzowskiego. Każdy jego obraz wbija mnie w fotel i każdy wiąże się z obowiązkowym wyjściem do kina. Ostrzę sobie ząbki więc i na tę historię, szczególnie że jest to ekranizacja powieści Jerzego Pilcha. Reżyser opowiada nam tym razem o alkoholizmie, o próbie wyjścia z nałogu i ułożenia sobie życia na trzeźwo. Ja nie mogę się doczekać. A wy?











24 stycznia

"Sierpień w hrabstwie Osage" (August: Osage County) to świetnie obsadzona historia rodzinna. Już sam fakt, że grają w nim tak znamienite aktorki jak Meryl Streep i Julia Roberts powinien przyciągnąć do kina tłumy widzów. Ja obejrzę ten film z ogromną ciekawością, więc z niecierpliwością czekam na premierę.

Film nominowany został do przeróżnych nagród, a wśród nich wyróżnić można chociażby Złote Globy, BAFTA i Critics' Choice.










Miałam ochotę zobaczyć tę animację od wielu wielu lat. Aż dziwne, że w tak długim czasie po jego nakręceniu trafi w końcu do polskich kin. Naprawdę nie sądziłam, że kiedykolwiek się to wydarzy. Grywany będzie wprawdzie jedynie w kinach studyjnych, zatem pewnie nie w każdym mieście, ale tak czy siak myślę, że warto go zobaczyć. Obraz ten opowiada historię rodzeństwa: siostry i brata, którzy starają poradzić sobie w ciężkiej rzeczywistości II wojny światowej.

"Grobowiec świetlików" (Hotaru no haka) zgarnął nagrodę Stowarzyszenia Krytyków Filmowych w Tokio - Błękitną Wstęgę.










31 stycznia

Oto kolejny film, na który czekam z niekłamaną ciekawością, zwłaszcza że to prawdopodobnie jeden z tegorocznych głównych kandydatów do Oscara. "Zniewolony. 12 Years a Slave" (12 Years a Slave) to historia wolnego nowojorczyka, który zostaje oszukany i sprzedany jako niewolnik na południe Stanów Zjednoczonych.

Film ten nominowany jest do naprawdę sporej ilości nagród, w tym siedmiokrotnie do Złotych Globów, jedenście razy do nagrody BAFTA itd. itp.








"American Hustle" opowiada historię oszusta i jego partnerki, uwikłanych w dziwny układ z agentem federalnym, który zmusza ich do działania na niekorzyść pewnych niezwykle ważnych szych. Ma to być po trosze dramat, po trosze komedia, i choć film zbiera naprawdę różne opinie, od tych najbardziej pozytywnych po niezbyt przychylne, i tak z chęcią go zobaczę.

Produkcja otrzymała siedem nominacji do Złotych Globów, dziesięć do nagrody BAFTA i wiele wiele innych.











Poza powyższymi siedmioma filmami, które interesują mnie najbardziej, na uwagę w tym miesiącu zasługują również: "Molier na rowerze" - francuska komedia o emerytowanym aktorze, "Ratując pana Banksa", czyli na poły biograficzny film o powstaniu słynnej Mary Poppins, oraz "Złodziejka książek", czyli ekranizacja uwielbianej przez wielu powieści Markusa Zusaka.



Na co najchętniej wybralibyście się do kina? Ja w tym miesiącu obejrzałabym WSZYSTKO!


środa, 17 lipca 2013

Kalendarium # 07/2013


Subiektywny przegląd zapowiedzi filmowych, czyli co zrobić z wolnym wakacyjnym czasem:


3 lipca

"Potwory i spółka" były całkiem zabawną i przyjemną bają i tego też, szczerze mówiąc oczekuję po prequelu tej popularnej animacji. Studio Pixar wchodzi w tym miesiącu do kin z "Uniwersytetem potwrnym" (Monsters University). Po obejrzeniu zwiastuna, zakładając, że składa się on z najciekawszych urywków filmu, mam raczej mieszane uczucia. Bajkę tę mimo wszystko i tak z pewnością obejrzę. Tym razem twórcy bandy szalonych potworów ukazują nam czasy zanim jeszcze ich bohaterowie straszyli zawodowo. Jak wypadną te szkolne lata, początki przyjaźni i pierwsze lekcje z siania postrachu? Sama jestem ciekawa.

Animacja nominowana była do nagrody Teen Choice, jako najlepsza komedia lata.








12 lipca

Kolejna animacja i jednocześnie kolejna kontynuacja bajki sprzed kilku lat. Nie oglądałam wprawdzie filmu "Jak ukraść księżyc", ale myślę, że nie przeszkadza to w wybraniu się do kina na "Minionki rozrabiają" (Despicable Me 2). Zwiastun zapowiada świetną, naprawdę zabawną komedię z uroczymi stworkami w zanadrzu. Fabuła kręci się właśnie wokół nich. Poprzez ingerencję jakiegoś tajemniczego osobnika przestają być takie urocze i zaczynają pożerać wszystko co mają w zasięgu swych paszcz. Na ratunek przychodzi im Gru, postać znana tym, którzy obejrzeli pierwszą część bajki.

Tę animację również nominowano do nagrody Teen Choice za najlepszą komedię lata jak również "najlepszy filmowy wybuch złości".





Odchodzimy na chwilę od filmów, które mają za zadanie nas rozśmieszyć. Oto niemiecko-australijsko-brytyjska produkcja, która nie ma nic wspólnego z komedią. "Lore" to tytuł filmu, ale również imię głównej bohaterki - Niemki, której rodzice, złapani przez aliantów w 1945 roku lądują w więzieniu. Młoda dziewczyna wraz ze swym rodzeństwem przemierza około 900km, aby dotrzeć do swojej babci. W tle przewijają się obrazy zniszczonej Rzeszy.

Film zdobył jedną nagrodę i siedem nominacji Australijskiego Instytutu Filmowego oraz nagrodę publiczności na MFF w Locarno.








Kolejną propozycją jest być może niełatwy, ale podobno piękny izraelski film o kobietach w świecie Chasydów - "Wypełnić pustkę" (Lemale et ha'halal). Opowiada o młodej dziewczynie, która, cytując Filmweb, po śmierci starszej siostry musi od nowa szukać swojego miejsca w chasydzkiej społeczności.

Film był wielokrotnie nagradzany i nominowany, m.in. na MFF w Wenecji, Film Independent i Ofir - Izraelska Akademia Filmowa.












19 lipca

Gore Verbinski, twórca trzech części świetnych "Piratów z Karaibów" powraca z nowym dziełem. Tym razem przenosi nas na Dziki Zachód, na którym "Jeździec znikąd" (The Lone Ranger), zamaskowany stróż prawa przemierza kraj wraz z Johnnym Deppem w roli Indianina, aby zemścić się na zabójcach swych towarzyszy. Przygodowe kino pod szyldem Disneya może być całkiem ciekawe. Co Wy na to?

Obraz ten otrzymał dwie nominacje do nagrody Teen Choice dla aktora lata - Johnny Depp oraz za "ulubioną chemię filmową".








Woody Allen w spódnicy? Czy rzeczywiście? Greta Gerwig w roli tytułowej "Frances Ha" zachwyciła zarówno krytyków, jak i samą publiczność na festiwalach w Sundance i w Berlinie. Postać to postrzelona, radosna, optymistyczna i lekko neurotyczna, a film nie jest, jak przystało na produkcje XXI wieku kolorowy, a czarno-biały. Ja chętnie zobaczę, cóż to za twór, wręcz umieram z ciekawości.














6 lipca

Wielbiciele francuskich komedii z pewnością ucieszą się na wieść o nowym filmie twórców kultowych "Gustów i guścików". W produkcji "Książę nie z tej bajki" (Au bout du conte) występuje dwudziestokilkuletnia Laura, która szuka miłości, i jej dosyć ciekawi rodzice, śledzący i oceniający losy swej córki. Może być zabawnie, chociaż głowy nie dam.














Moimi faworytami lipca są trzy zupełnie różne filmy: "Minionki rozrabiają", "Lore" i "Frances Ha". A Waszymi? Może coś z kina akcji, którego tym razem tu nie wymieniłam, a wspomnieć można chociażby o "World War Z", "Pacific Rim", "Wolverine", czy "Red 2"?


sobota, 15 czerwca 2013

Kalendarium # 06/2013


Subiektywny przegląd zapowiedzi filmowych, czyli alternatywa dla czerwcowych spacerów:


7 czerwca

"Dziewczynka w trampkach" (Wadjda) to produkcja rodem z Arabii Saudyjskiej, opowiadająca właśnie o tych rejonach, o życiu tam, o życiu kobiet. Zbuntowana dziesięciolatka marzy o rowerze. Marzy o nim w kraju, w którym osoby jej płci mają zakaz prowadzenia pojazdów i pragnie tę zachciankę za wszelką cenę zrealizować. Czy jej się to uda i czy będzie to historia gorzka, czy pogodna - sama jestem ciekawa.

Film ten zdobył trzy nagrody na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji oraz nominację do nagrody w konkursie "Horyzonty".











14 czerwca

Wbrew pozorom i stereotypom uwielbiam polskie filmy i nie przestaję wierzyć w nasze rodzime kino. Co roku, oprócz godzących w gust szanującego się kinomana głupkowatych komedii, trafić możemy na prawdziwe perełki. Tego też spodziewam się po obrazie "Dziewczyna z szafy", który wydaje się być niezwykle ciepłą i zabawną historią, rodem z magicznych pól wyobraźni reżysera. Głównymi bohaterami są Jacek i jego niepełnosprawny brat, tracący często kontakt z rzeczywistością. Wszystko zmienia się, gdy na ich drodze staje wrzucona w depresję sąsiadka. Już dziś wiem, że wybiorę się na ten film do kina. A Wy?

Produkcja ta otrzymała kilka nagród na Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i film" w Koszalinie, w tym za najlepszy film, cztery nagrody na Ogólnopolskim Festiwalu Filmowym Prowincjonalia, dwie Tarnowskie Nagrody Filmowe oraz nominację do nagrody "Perspektywa" im. Janusza Kuby Morgensterna.


Zapewne kojarzycie Danny'ego Boyle'a z filmów takich jak "Trainspotting", czy nominowanych do Oscara "Slumdog Milioner z ulicy" i "127 godzin". W tym miesiącu reżyser ten wraca do kin z nową produkcją. Tym razem jest to hipnotyzujący (dosłownie i w przenośni) thriller "Trans" (Trance). Będzie o kradzieży wartościowych obrazów, utracie pamięci i sposobach, jak ją odzyskać. Może być całkiem ciekawie.











Parada równości nikogo już w dzisiejszych czasach nie dziwi. Inaczej ma się jednak sprawa we wciąż konserwatywnej Serbii, w której kwestia ta nadal nie wychodzi poza ramy tabu. Film "Parada" opowiada o losach i zmaganiach tamtejszych homoseksualistów. Powinno być trochę zabawnie, trochę dramatycznie i dosyć nietuzinkowo. 

Film zdobył trzy nagrody na Berlinale oraz nagrodę i nominację na MFF GLBT w Turynie.









Jeżeli oglądaliście "Drive" i kojarzycie Ryana Goslinga, prawdopodobnie możecie mniej więcej domyślać się, czego spodziewać się po filmie "Tylko Bóg wybacza" (Only God Forgives). Będzie trochę mroczny, może i mocny i brutalny, trochę przemilczany, z ciekawą ścieżką dźwiękową. Przynajmniej ja tak go widzę i pewnie prędzej czy później się na niego skuszę, bo każdy film z tym aktorem to dla mnie "must watch".

Obraz ten zdobył nominację do Złotej Palmy w Cannes.











21 czerwca

W tym miesiącu czeka nas też gratka dla wielbicieli superbohaterów. Oto pojawia się znana nam postać, choć tytuł "Człowiek ze stali" (Man of Steel) może być odrobinę mylący. Film ten opowiada historię Clarka Kenta, kojarzonego przez wszystkich kultowego Supermena. Kino akcji to być może nie moja bajka, ale chętnie bym ten film zobaczyła. Czasami daję się skusić i na takie kino, więc kto wie.












Film "Między słowami" jest jednym z moich ulubionych i Sofia Copolla zaskarbiła sobie nim moją pełną aprobatę dla jej twórczości, dlatego najnowsze jej dzieło "Bling Ring" zdecydowanie wyciągnie mnie do kina w któryś z czerwcowych wieczorów. Obraz ten opowiada prawdziwą historię nastolatków pragnących choć na chwilę żyć życiem gwiazd znanych z okładek tabloidów i z portali plotkarskich. Brzmi całkiem intrygująco, a w wykonaniu tak uzdolnionej reżyserki film ten z pewnością wart jest obejrzenia.












28 czerwca

Grupa iluzjonistów napadająca podczas swoich występów na banki i rozdająca zagrabione pieniądze publiczności? Brzmi nierealnie, ale o tym właśnie opowiada film "Iluzja" (Now You See Me), wchodzący do kina pod koniec miesiąca. Obraz ten zachęca mnie nie tylko swoją tematyką, ale i świetną obsadą, w tym jednymi z moich ulubionych aktorów: Jessem Eisenbergiem i Woodym Harrelsonem. Bardzo jestem ciekawa, co z tego wszystkiego wyniknie.













Moi faworyci w tym miesiącu to "Dziewczyna z szafy", "Bling Ring" i "Iluzja". A Wy na co macie ochotę?

wtorek, 2 kwietnia 2013

Kalendarium # 04/2013


Subiektywny przegląd zapowiedzi filmowych, czyli na co wybrać się do kina w oczekiwaniu na wiosnę:



5 kwietnia

Lubię, kiedy głównymi bohaterami animacji są zwierzęta, lub jakieś stwory. Nieco bardziej sceptycznie podchodzę do bajek, w których stawia się na ludzi, mniej lub bardziej dziwnych, ale jednak. Mieszane uczucia mam więc również co do filmu "Krudowie" (The Croods). Twórcy "Madagaskaru" przenieśli bohaterów swej nowej animacji do świata prehistorycznego, w którym przyszło im walczyć z końcem świata, z niecodziennymi stworzeniami i przerażającą nieznaną w postaci nowych wynalazków. Zapowiada się to wszystko całkiem ciekawie i jest to w zasadzie jedyna bajka miesiąca, więc może warto. Ja poczekam raczej na DVD.







"Raj: Wiara" (Paradise: Glaube) to druga część Trylogii o cnotach. Pierwsza "Raj: Miłość" zdobyła sporą popularność w kinach studyjnych Polski. Mi niestety nie udało się na nią załapać, ale z pewnością to jeszcze nadrobię. Tym razem reżyser Ulrich Seidl porusza trudny temat wiary, a główna bohaterka poświęca się krzepieniu jej w sercach austriackich ateistów. Szyki psuje jej niejako mąż - muzułmanin, który wraca po latach nieobecności, przykuty do wózka inwalidzkiego. Może być ciekawie, ale najpierw sięgnę zapewne po pierwszą część serii.









Dramat historyczny "Cristiada" (For Greater Glory: The True Story of Cristiada) oparty jest na prawdziwej historii Meksyku lat 30-tych XX wieku, kiedy, cytując Filmweb, rząd pragnął uniezależnić państwo od wpływów kościoła i religii. Zwiastun nie powalił mnie na kolana i nie zrodził w mojej głowie narastającej chęci zobaczenia tej produkcji, ale jak wiadomo, migawki z filmu to nie wszystko i być może obraz ten zasługuje jednak na uwagę.











Patrząc na plakaty i hasła reklamowe, myślałam, że ten film to kolejna durna amerykańska komedia. Obejrzałam jednak zwiastun i okazało się, że nic bardziej mylnego. Komedii może rzeczywiście i tu trochę jest, jest to jednak również dramat opowiadający historię czterech młodych dziewczyn uwikłanych w ciemne sprawki z czołowymi bandytami okolicy w zanadrzu. Czemu "Spring Breakers" ma aż tak wysokie noty - nie wiem. Chętnie go jednak obejrzę, mając nadzieję, że szum wokół tej produkcji nie polega jedynie na dobrze rozegranym marketingu.












12 kwietnia

Uwaga, uwaga! Oto film reżyserowany przez Dustina Hoffmana, znanego nam między innymi z roli nieszczęśliwie zakochanego Absolwenta czy niepoprawnej Tootsie. "Kwartet" (Quartet) - jego debiut, wyszedł mu zresztą podobno wyśmienicie i sama ostrzę sobie na niego ząbki. Otóż wyobraźcie sobie, że jest to opowieść o domu starości dla emerytowanych śpiewaków operowych. Jak dla mnie już sam ten temat wydaje się całkiem zabawny i ciekawy.

Uwielbiam Jakimowskiego. Zarówno cudne "Zmruż oczy" jak i trzymające poziom "Sztuczki" należą do jednych z moich ulubionych polskich filmów. Z niecierpliwością czekałam na to, co reżyser zaproponuje nam tym razem. Jest to mój zdecydowany kinowy faworyt tego miesiąca i z pewnością się na niego wybiorę. "Imagine" opowiada historię instruktora niewidomych, który przybywa do ośrodka w Lizbonie, aby uczyć swych pacjentów prawidłowej orientacji. Znając reżysera możemy zapewne spodziewać się tego, że będzie trochę zabawnie, trochę nostalgicznie i z pewnością bardzo kameralnie. Już nie mogę się doczekać!











 

czwartek, 31 stycznia 2013

Kalendarium # 01/2013


Subiektywny przegląd zapowiedzi filmowych, czyli to wprawdzie ostatni dzień stycznia, ale prezentowane filmy są wciąż do obejrzenia na dużych ekranach, więc proszę o wybaczenie i przedstawiam, co następuje:



"Strażnicy marzeń" (Rise of the Gardians) to animacja twórców Shreka i Madagaskaru, co już powinno dać nam na nią pewien pogląd. Bohaterami filmu są postaci wyciągnięte prosto z baśni i legend. Co będzie ich zadaniem? Oczywiście walka ze złem, i to w jak najlepszym wydaniu.

Animacja była nominowana do takich nagród jak: Złote Globy, Annie, Złoty Laur, Eddie, Czarna Szpula i Satelita.




Głośna ekranizacja słynnej powieści Yanna Martela "Życie Pi" (Life of Pi) stała się dosyć szybko kinowym hitem. Wcale mnie to zresztą nie dziwi, bo po obejrzeniu samego zwiastuna, stwierdzam, że warto zobaczyć ten film na dużym ekranie chociażby ze względu na piękne zdjęcia. Historia chłopca, którego rodzina ginie w katastrofie morskiej, a on sam zmuszony zostaje do podróży niewielką łodzią wraz z tygrysem, brzmi bardzo ciekawie.

Jak pewnie wiecie "Życie Pi" nominowane jest do 11 Oscarów i wielu wielu innych nagród, których nawet nie ma sensu tu wymieniać.


Polski thriller? Aż strach się bać. Ujęłam go jednak w styczniowym zestawieniu, bo lubię dawać naszym rodzimym filmom szansę, jeżeli tylko odchodzą od konwencji głupawych komedii. "Sęp" zbiera zresztą całkiem pochlebne recenzje, więc może rzeczywiście warto go zobaczyć. To historia policjanta prowadzącego nowe, dosyć intrygujące dochodzenia w sprawie znikających przestępców.






Hasło, że to film wpisujący się w gatunek surrealizmu wystarczyło mi, żeby się nim zainteresować. "Holy Motors" to opowieść o milionerze pracującym dla dosyć specyficznej agencji. Do jego obowiązków należy wcielanie się w inne osoby i życie ich życiem. Brzmi dosyć mrocznie i może być ciekawie. 

Film zdobył nagrodę na festiwalu w Cannes, Camerimage i Stowarzyszenia Krytyków Filmowych Los Angeles, oraz liczne nominacje do Cezarów.




Nie jestem jakoś szczególnie przekonana do tej komedii, ale ma dosyć dobre oceny i jest w zasadzie jedyną reprezentantką gatunku na tej liście, więc czemu nie? Główna bohaterka filmu o lekko przekombinowym tytule "Wyszłam za mąż, zaraz wracam" (Un Plan Parfait) podlega nietypowej klątwie. Zanim wyjdzie za mąż za ukochanego, zmuszona jest wziąć ślub i natychmiastowy rozwód z kimś zupełnie przypadkowym. Co z tego będzie? Nie wiem, nie wiem też, czy kiedykolwiek się dowiem.




Nowy film Tarantino "Django" (Django Unchained) był na mojej liście filmów obowiązkowych i, co za tym idzie, mam go już za sobą. Nie będę się więc zbytnio na jego temat rozpisywać i odeślę Was do recenzji, która powinna pojawić się w najbliższą sobotę.

Film nominowany jest w 5 kategoriach do Oscara, wygrał dwa z trzech Złotych Globów, zdobył również wiele innych nominacji i wyróżnień, m.in. na festiwalu BAFTA.



Następna animacja, podobno zresztą kolejna warta obejrzenia. "Ralph Demolka" (Wreck-It-Ralph) to czarny bajkowy charakter, który wyrusza w podróż przez różne gry komputerowe, aby stać się dobrym. Moim zdaniem brzmi to nawet całkiem nieźle.

"Ralph" nominowany jest do Oscara w kategorii najlepsza pełnometrażowa animacja. Zdobył także nominacje do takich nagród jak Złote Globy, Annie, Złoty Laur, Eddie, Satelita, Czarna Szpula i Złota Szpula. No... trochę tego jest.



Według Filmwebu "Sesje" (The Sessions) opowiadają historię "dotkniętego paraliżem mężczyzny, który postanawia poznać smak seksu. W tym celu opłaca terapeutkę, której specjalnością jest leczenie zahamowań seksualnych". Podoba mi się ten pomysł. Podoba mi się również obsada, bo, gdy w filmie gra Helen Hunt, ciężko wyobrazić mi sobie, żeby był on słaby.

"Sesje" mają na koncie jedną nominację do Oscara (właśnie dla Helen), poza tym również do Złotego Globu, BAFTY i wielu innych.



"Nędznicy" (Les Miserables) to, jak pewnie wszyscy doskonale wiecie, adaptacja słynnej powieści Victora Hugo, przeniesiona na duży ekran, tym razem w formie musicalu. Słyszałam już o niej wiele pochlebnych opinii i nie mogę się wręcz doczekać, kiedy zobaczę ją na własne oczy.

Film jest nominowany jest do 8 Oscarów. Ma poza tym na swoim koncie wiele innych nominacji i wygranych na przeróżnych prestiżowych festiwalach filmowych.




Być może nie oscarowo, ale podobno równie dobrze, czyli "Broken" Rufusa Norrisa. Historia 11-letniej dziewczynki chorej na cukrzycę i jej nadopiekuńczego ojca, borykających się z problemami życia codziennego i nie tylko, to mój styczniowy "must-watch".

Film otrzymał brytyjską nagrodę BIFA, nominowany jest także do nagród na festiwalu Camerimage, Transatlantyk i Europejskiej Akademii Filmowej.







Już wkrótce zapraszam na mój ambitny, choć może nie do końca wykonalny, PROJEKT OSCARY 2013




niedziela, 16 grudnia 2012

Kalendarium # 12/2012


Subiektywny przegląd zapowiedzi filmowych, czyli czym stłumić świąteczną gorączkę:


7 grudnia

Nie będę udawać, że jeszcze tego filmu nie widziałam, bo byłam na nim wczoraj w kinie. I pomijając fakt, że okropne okulary do obrazów 3D (za które notabene trzeba teraz dodatkowo płacić) niemiłosiernie wbijały mi się w nos, "Frankenweenie" uznaję za świetny powrót Burtona do korzeni. Nie oglądałam wersji z dubbingiem, wybrałam tę z napisami, nie wiem więc jak wypadł ten pierwszy. Nie miałam jednak niestety wyboru, jeżeli chodzi o wersję 3D, bo pewnie poszłabym na seans bez tego efektu, niemniej w niektórych momentach rzeczywiście się sprawdził. Na razie nie będę się już na temat tego dzieła rozpisywać, mam nadzieję, że pomimo mojego boleśnie skróconego wolnego czasu, uda mi się sklecić osobną o nim notkę. Tak czy inaczej, podsumowując mój mini wywód jednym słowem: polecam! Tylko czemu byliśmy jedynymi osobami w kinie, ja się pytam.

Wśród wielu wyróżnień i nagród "Frankenweenie" otrzymał między innymi nominację do Złotego Globu jako najlepsza animacja.





14 grudnia

Rzecz dzieje się w wiosce u podnóża stacji kosmicznej. W imię zasady, że wszystko, co spada z nieba należy do znalazcy, mieszkańcy zbierają codziennie gruz kosmiczny. Co jednak, kiedy z nieba spada kobieta? "Miłość z księżyca" (Baikonur) to historia o dziwacznej dosyć miłości w równie dziwacznych warunkach i okolicznościach. Mnie zainteresowała i ciekawa jestem, co też z tego wszystkiego wyniknie.

Film zdobył jakieś nagrody, lub co najmniej nominacje, ale w tej chwili nie umiem znaleźć jakie :).








Mocny film o policjantach walczących z przestępczością w mieście, które rządzi się własnymi prawami - Los Angeles. "Bogowie ulicy" (End of Watch) już teraz zdobyli rzeszę wiernych fanów, zachwyca się tym filmem wielu moich znajomych i już teraz mnie korci, żeby go zobaczyć i przekonać się, czy rzeczywiście jest taki dobry.

Obraz zdobył dwie nominacje do nagrody Independent Spirit: za rolę drugoplanową dla Michaela Peny i najlepsze zdjęcia.












26 grudnia

Normalnie pewnie nie zwróciłabym na tę komedię uwagi, gdyby nie Colin Firth - aktor, którego bardzo lubię i cenię. Zakładam, że nie zagrałby w czymś doszczętnie durnym, więc być może warto zwrócić na ten film uwagę, chociaż szczerze mówiąc, zwiastun mnie jakoś szczególnie nie zachęca. Tłumaczenie tytułu "Gambit, czyli jak ograć króla" (Gambit) również pozostawia wiele do życzenia. Już na pierwszy rzut oka widać, że chciano na siłę nawiązać do głośnego oscarowego filmu, w którym Firth grał główną rolę, znanego Wam zresztą pewnie bardzo dobrze "Jak zostać królem". No cóż, pożyjemy, zobaczymy.








Nie ocenia się książki po okładce, a filmu po plakacie, ale ten mnie zauroczył, zwiastując iście baśniowy klimat rodem ze świetnej "Amelii". Ja nawet nie muszę wiedzieć, o czym ten film traktuje, i tak się nim zainteresuję. No dobrze, uchylę jednak choć rąbka magicznej tajemnicy. Wirtuoz gry na skrzypcach traci swój ukochany instrument i nie potrafi znaleźć dla niego zastępstwa. Twierdzi, że nie ma sensu dalej żyć, kładzie się do łóżka i postanawia czekać śmierć. Ta jednak nie nadchodzi, przychodzą za to sny i wspomnienia, które zabierają widza w przeszłość i przedstawiają piękną miłosną historię. "Kurczak ze śliwkami" (Poulet aux prunes) prawdopodobnie idealnie wpasuje się w bajkową atmosferę świąt. Chętnie dam mu szansę. 

Film otrzymał nominację do Złotego Lwa oraz do Nagrody Publiczności na festiwalu Transatlantyk.






28 grudnia

Czy ja muszę komukolwiek przedstawiać tę produkcję? Nie sądzę. Myślę, że i tak wszyscy wybierzemy się na nią do kina, a marudzenie na jej temat jest po prostu zbyteczne. "Hobbit: Niezwykła podróż" (The Hobbit: An Unexpected Journey), najnowszy film Petera Jacksona będzie hitem, możemy być tego pewni.
















P.S. Jak pewnie zauważyliście (a może nie zauważyliście? :)) coraz mnie mniej w blogowym świecie. Staram się tę nieobecność wprawdzie nadrabiać, kiedy mam chwilę odpoczynku, jednak nie zawsze mi to wychodzi. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Obiecuję, że wciąż będę Was odwiedzać, z dużo mniejszą niestety częstotliwością, ale z taką samą jak zawsze przyjemnością. Bezrobotna po prostu ostatnio za dużo pracuje - ot taki paradoks :).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...