Oto kolejna część fotograficznego cyklu z wyprawy po Islandii. Tym razem przedstawiam wam księżycowy krajobraz okolic Krafli - czynnego wulkanu znajdującego się na płn.-wsch. kraju, w tym pole geotermalne Hverir. Siarkowe wyziewy, otaczające przyjezdnych średnio przyjemnym zapachem nie odbierają przyjemności z przebywania wśród tych bulgoczących błot, fumaroli i zabarwionej przeróżnymi kolorami ziemi. Widok to iście nieziemski, a to, co widzicie poniżej to jedynie garść z niezwykłych krajobrazów, jakie miałam tam okazję ujrzeć. Zainteresowanych zachęcam również do obejrzenia poprzedniego cyklu fotograficznego z tego pięknego kraju. Znajdziecie go tutaj.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl fotograficzny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl fotograficzny. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 grudnia 2013
niedziela, 30 czerwca 2013
Cykl fotograficzny # 11 - moje okolice
niedziela, 6 stycznia 2013
Cykl fotograficzny # 10 - zima zima zima, pada pada śnieg
Czy u Was za oknem też na powrót zrobiło się biało i na wskroś zimowo? Wprawdzie nie miałam jeszcze okazji, ani nawet czasu, ruszyć z aparatem w plener, ale zima na Śląsku co roku wygląda raczej podobnie, przed Wami więc zeszłoroczne mrozy. Korzystając z okazji, że wreszcie udało mi się tu zajrzeć, chociaż miałam małe plany a propos rocznego podsumowania, z których niestety nic nie wyszło, życzę Wam wszystkim SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
niedziela, 2 grudnia 2012
Cykl fotograficzny # 9 - Warszawa instant, czyli godzina w deszczowej stolicy
Jakiś czas temu miałam okazję odbyć krótką wycieczkę do stolicy. Spędziłam tam jedynie godzinę, w dodatku padało, lecz wydała mi się tą deszczową porą na tyle fotogeniczna, że śmiałam narazić swój aparat na lekkie zmoknięcie. Bohaterką dzisiejszego postu będzie więc Warszawa uchwycona moim okiem, taka na szybko, bez zadęcia i bez Pałacu Kultury :)
niedziela, 18 listopada 2012
Cykl fotograficzny # 8 - Berlin w czerni i bieli
Berlin jest jednym z najciekawszych europejskich dużych miast, jakie miałam okazję odwiedzić. Jest połączeniem nowoczesności z tradycją, kultury z rozrywką. Jest przyjazny turystom, ogólnie ludziom. Obfituje w ścieżki rowerowe oraz ciekawe, mądre i ułatwiające życie rozwiązania. Podobała mi się tamtejsza architektura: stare obok nowego, historia obok teraźniejszego modernizmu. Dzisiaj chciałabym wam przedstawić nie tyle najbardziej charakterystyczne zakątki miasta, co jego architektoniczne szczegóły. To dla odmiany nie ten kolorowy Berlin, który kojarzymy z katalogów, lecz migawki widziane oczyma osoby przechadzającej się tamtejszymi ulicami.
niedziela, 4 listopada 2012
Cykl fotograficzny # 7 - Hasior i jego cuda-niewidy
Zeszłoweekendową wyprawę w góry, która okazała się obfita w deszcz i wiatr, spędziłam zwiedzając lokalne galerie sztuki i muzea w rejonie Zakopanego. Sporym plusem tamtejszych miejsc była możliwość robienia zdjęć, wprawdzie bez użycia lampy błyskowej, ale i tego typu fotografia nie jest mi straszna. Po raz kolejny zachwycona Galerią Władysława Hasiora - dosyć oryginalnego polskiego artysty malarza, rzeźbiarza i scenografa - postanowiłam uwiecznić ją na zdjęciach i podzielić się twórczością tego niezwykle utalentowanego pana z tymi, którzy jeszcze tam nie dotarli. Od razu ostrzegam, że są to dzieła dla ludzi o mocnych nerwach i nawet trochę wpisują się w zeszłotygodniową atmosferę Halloween :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































